dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Jak w temacie ;)

Właśnie dostałam maila potwierdzającego wyjazd Skrzatów. Otóż dorastają moje potwory i w tym roku po raz pierwszy pojadą na obóz.

Dwa tygodnie z dala ode mnie.

Jak ja to wytrzymam psychicznie??

Wdrapałam się po schodach na drugie piętro i zasapałam się jak lokomotywa.

Siadam Modemu na łóżku, a ten do mnie w te słowa:

 - Wiesz, jestes normalnie super. Nikt nie ma takiej ekstra mamy….

Jak mi się ciepło zrobiło na sercu, już mialam gadzinie podziękować, ale ten dokończył:

 - ….sapiesz normalnie jak Lord Vader

Oboje zajęli drugie miejsce. Przytachali do domu po wielkiej maskotce, srebrnym medalu i tabliczce czekolady.

Kolejne zawody 5 lutego, na Poniwcu.

Dziś nic nie robimy, dzis trzymamy kciuki za Skrzaty. Od 11.00 do 13.30 zakaz jedzenia, pisania, sikania, picia i innych czynności skłaniających do puszczenia kciuków. 

Mlodzi startują w zawodach narciarskich na Czantorii i każdy kciuk jest na miarę złota (dosłownie ;) )

Muszę tego mojego syna na jakiś kurs savoir vivre’u zapisać chyba.
Moja mama ma dość donośny i szczery śmiech (tak to ujmijmy Młody skladł jej wczoraj życzenia z okazji dnia babci (wcześnie, ale w piatek rano moja mama wyjeżdża na ponad tydzień) i mówi jej tak:
- Z okazji dnia babci życzę ci żebys była zdrowa jak do tej pory, piękna jak do tej pory oraz wesoła jak do tej pory
(tu moja mama nie wytrzymala i zaczęła się śmiać – głośno, jak to ona, więc Młody szybko dodał: )
- ale żebyś się nie śmiała jak koń.
Kurtyna

Dzieci niby pogodzone z losem, niby wiedzą co nas wszystkich czeka, niby załapały ze bedą zmiany, niby…

W ich głowach aż roi sie od problemów. Nierozwiązywalnych problemow, które na szczęście wyrzucają z siebie zadając mi setki pytań.

Oto niektóre z nich:

 

„Mamo, a jak urodzisz dzidziusia, to kiedy będziesz chodziła sie kąpać?”

„Mamo, jak to jest, że jak jesz to dzidziuś się najada a ty też jesteś najedzona?”

„Mamo, a kiedy zaczniesz jesć zeberka z bitą śmietaną?”

 

- Mamo, a dlaczego obie piersi ci się tak napełniają? (chodzi chyba o to że rosną) 
- Nie wiem, masz jakis pomysł?
- No, bo jakby ci się napełniła tylko jedna to byś wyglądała dziwacznie…

 

„Mamo, a świnki morskie rodzą tylko raz w życiu czy mogą rodzić przez całe zycie, tak jak na przykład ty?”

 

Czasem przy okazji krzyżowego ognia pytan pada też jakieś nie związane z ciążą:

„Mamo, czy gawron to żon wrony?”

 

Codziennie idą spać z pytaniem:

„A jutro porozmawiamy znowu?”

Sebek zażyczył sobie dziś na kolację bułkę z nutellą. Kiedy smarowałam mu pieczywo czekoladą, bulka wysunęła mi się z ręki a kiedy próbowałam ja zlapać, spadła mi nutellą na dłoń. Oczywiście cala ręka była brudna. Dzieciaki, które to widziały, mało się nie posikały ze smiechu. Niewiele więc mysląc roztarłam nutellę na obu dłoniachi wysmarowałam łobuzom buzie.

Ci oczywiscie nie pozostali mi dłużni. Słoik z nutellą stał otwarty na szafce więc dostęp mieli ulatwiony.

Po kilku minutach do kuchni wszedl Tata i zastał naszą trójkę calkowicie wysmarowaną nutellą i uśmiechniętą od ucha do ucha.

Fajnie tak poszaleć od czasu do czasu :D

Młody ma dokończyć tabelkę zgodnie z zasadami stopniowania. Przymiotniki to: „stare” i „piękne”  

Zrobił.

Kolejna część zadania brzmi: „Ułóż dwa zdania dotyczace miast z wybranymi przymiotnikami z tabelki”.

Młody myśli i kombinuje w końcu wpada na genialną myśl:

„Niektóre dorosłe panie w naszym mieście są bardzo stare”

 

- Mamo, a mogę powiedzieć kolegom, że będę mial rodzeństwo?  

- Nie, nie mów na razie.

- Dobra.

Taką rozmowe odbyliśmy w ubiegłym tygodniu. Uznałam, że sprawa jest załatwiona.

Dziś bylo zebranie. Wstyd sie przyznac, ale spóźniłam się. Weszlam do klasy jako ostatnia z rodziców. Wszyscy momentalnie na mnie spojrzeli, a mamy zaczęły szeptać między sobą.

Po powrocie do domu:

- Młody, chyba cie prosilam żebyś nie mówił na razie o ciąży

- Nie mowiłem

- Czyzby?

- No może trochę mi sie wymsknęło niechcący…

- Przy kim?

- Przy chłopakach… no i moe kilka dziewczyn słyszało

- A pani?

- Pani też… bo to na lekcji było…


  • RSS