dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2003

w Pizza Hut. Kelnerka podgrzała Małej słoiczkowe danko i kiedy Agula zajadała się obiadkiem, na horyzoncie pojawiła się dziewczynka, na oko 8 – 9letnia.
Skrzacina oczywiście w swojej wielkiej radości natychmiast zaczęła pluć. Pech chciał, że owa dziewczynka znalazła się w polu rażenia.

Jej śliczna biała sukienka, miała śliczny pomarańczowy rzucik…

Między innymi o 3 misiach i Złotowłosej.
Zaczyna się ona mniej więcej tak:
„…Tata małego niedźwiadka był najsilniejszym niedźwiedziem w okolicy, zaś mama najpiękniejszą niedźwiedzicą w całym lesie. A ich synek był najmilszy ze wszystkich misiów…”

Kiedy to przeczytałam, MC:
– A Adzia? Esie Adzia mama…

Więc dopowiedziałam:
„Mały miś miał malutką siostrzyczkę, która była najweselszą istotką, w całym lesie…”

I tak bajka nie była już o trzech, a o czterech niedźwiadkach i Złotowłosej :)

Gorzej było z obrazkami, bo MC na każdej ilustracji szukał swojej siostry…

Sebuś powycierał podłogi, a Agunia kurze… Tyle, że skarpetkami Taty… Sebuś oczywiście musiał poprawić Agunię, ponieważ Młoda pościerała tylko od frontu. Nie omieszkał przy tym pościągać wszystkiego !! z mebli. Kiedy skończył:
– A teraz kochanie poukładaj spowrotem zabawki – proponuję.
– Kaka sielam kuzie, ty ułiś ziaziafki.

Podział obowiązków?

*****
Kaka sielam kuzie, ty ułiś ziaziafki. – Sebastian ściera kurze, ty ułóż zabawki.

Sebek liczy:

2 komentarzy

Jeden atusiek, dije (choć coraz częściej „dła”) atuśki, duzio atuśki…

*****
atuśki – paluszki

- Kogo tak kochasz? – pytam MC
– kocham moćno… kocham… duzio… moćno…
– Ale kogo tak kochasz?
– Agi
– Naszą Agunie tak kochasz?
– Tak, dije Agi siom, wies mama?
– Dwie?
– Mhm, Adzia i moja Adeśka, dije kocham moćno, wies mama…

O mnie nie wspomniał… Już przegrywam z dziewczynami… Ech życie…

kiedy go dziś rano ubierałam.
– mmmmmmmm, lalalalala, mmmmmmmmm
– Kocham Cię, wiesz? – zebrało mnie na czułości…
– mmmmmmmmmm, lalalalalalala, mmmmmm….
– wiesz? …
– mmmmmmmmmmmmmmmmmmmm…
– Misiu, wiesz???
– lalalala, wiem, lalala, wiem, mmmmmmmmaaaaaaammmmmmmmaaaaaa…

i właśnie dlatego Skrzacik nasz opatentował sposób, jak stać (nie umiejąc stać samodzielnie) i mieć wolne łapki do zabawy.
Mała staje przy czymś, łapie zabawkę, odwraca się, opiera plecami o meble, łóżko (zależy przy czym akurat stoi) i takim oto sposobem stoi, a w dodatku może się bawić :)

Wstawanie i stanie (przy meblach) nie stanowi już dla niej żadnego problemu. Od kilku dni próbuje dreptać wzdłuż mebli, dookoła łóżeczka i to też jej wychodzi już coraz lepiej.
A dziś dwa razy próbowała się puścić i pójść samodzielnie, ale niestety nóżki nie wytrzymywały ciężaru pupki i mała lądowała na pieluszce…

Nie wiem co się stało, ale awansowałam na Mamusię. Ciąglę słyszę: mamusiu, mamuś…

Jak mi miło :)

Jestem dziś z moimi Skrzatami na dworze, Agula śpi a MC bawi się w piachu, ale wodzi oczami po blokach – wyraźnie na kogoś czeka.
– Mamuś, pidzie Pawel i Mateuś?
– Nie wiem, Sebciu, jest chłodno, może nie przyjdą…
Na buzi MC zarysowała się podkówka, nagle drzwi z jednej z klatek schodowych się otwarły i wyszła na dwór Agnieszka. MC:
– Adeśka, Ada, Adusia, moja Adusia, moja sziszina idzie !!!!

icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

*****

pidzie – przyjdzie
Adeśka, Ada, Adusia – Agnieszka, Aga, Agusia
sziszina – dziewczyna


  • RSS