dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2004

Zadaję jej pytania, na które może odpowiedzieć tylko „tak” albo „nie” i ona czasem odpowiada „ta”, „ne”, albo kiwa głowką :D

Aga uwielbia mi pomagać przy praniu. Ściągam ze sznurów wysuszone, a ona zanosi mi je do pokoju :D

Tyle tytułem przechwałek :D

Sebek wyciera rączki.
– Misiu, ale to jest ręcznik Agnieszki, wytrzyj rączki do swojego.
– Mamusiu, a dzisiaj jest piątek?
– Nie, dziś jest środa – odpowiadam nieco zbita z tropu.
– To dobzie, wies. W ślode wycielam lącki do lęcnika Adzi.

- Dzień dobry Sebastianku – wita się z moim dzieckiem bardzo promiennie się uśmiechając.
– łobly (dobry) kobitko – rzuca od niechcenia Sebek…

Chwilę później (już po rozmowie, że nie wypada tak się witać) mija nas kolejna sąsiadka:
– Łobly – wyrywa się Sebek
– Dzień dobry Sebastianku
Sąsiadka się oddala, nagle Młody odwraca się za nią i woła:
– Łobly kobitko, łobly!!!

trzeci raz wyciągając Agę zza łóżka, a Sebka ściągając z szafki.
– Siedem światów, peciesz (przecież)

2 komentarzy

- Mamusiu, łobacz (zobacz) co łobi twoja córka, no łobacz tylko….

soczek w kartoniku. Otworzył i postawił na stole, po czym zajął się układaniem puzzli. Agnieszka wykorzystała okazję natychmiast. Cichutko wzięła sobie kartonik, usiadła na łóżku i łyk po łyku wypiła całą zawartość.
Kiedy Sebek się zorientował co się stało było już za późno…

Zamyka się z Agulą w małym pokoju i bawią się godzinami. Nie wnikam co robią póki nie dochodzą mnie dzikie wrzaski.
Dziś poszłam sprawdzić co się dzieje, bo za długo było cicho.
Wchodzę i widzę pokój niczym po przejściu tornada (ale to akurat jest normą ostatnio :/ ), Sebastian stoi z plastikowym nożem ( z gry „Pirat” ), Aga siedzi na łóżku rozebrana do pieluszki.
– Co tu się dzieje? – pytam – Dlaczego Aga jest rozebrana? Ty ją rozebrałeś?
– Tak, ja siama ją łozeblałem. (Sebek ma problemy z odmianą przez osoby :D )
– Ale dlaczego? – dociekam ubierając jednocześnie małą, która jest wyraźnie zadowolona z powodu braku ubrania.
– Bo musiałem, wies. Adeśka jest choila i ja jej zaśczyk łobiłem, tym noziem, wies?

Taaa…

- Latawego?
– No.
– A po co? – pytam jakbym wiedziała o co chodzi ;)
– Zieby sobie latał.

I wszystko jasne :)

Aga podniosła swój sweterek do góry chwaląc się wszystkim swoim brzuszkiem. Sebek nie mógł być przecież gorszy toteż kiedy ubierałam Agnieszkę, ten zdjął spodnie, rajtuski i slipki by wszyscy dokładnie mogli podziwiać jego męskość.

Mały ekshibicjonista mi rośnie :/

Skrzaty szalały po całym korytarzu. Agnieszka biegała w te i spowrotem wrzeszcząc jak opętane dziecię, kiedy ktoś przechodził za każdym razem podbiegała i robiła coś w stylu głośnego „BU!!!”. Sebek oczywiście był zachwycony zachowanie siostry, toteż skrzętnie ją naśladował robiąc wszystko trzy razy głośniej.
Ja próbowałam ich jakoś ogarnąć, uspokoić, przywołać do porządku. Wszystko na nic…


  • RSS