dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2004

Nagle Sebek zaczyna stękać.
– Co się dzieje? Czemu stękasz? – Pytam.
– Niiiiic bąki sobie puszczam.
Zaczynam się głupio czuć – wszyscy na nas patrzą.
– Co się mówi? – próbuję ratować sytuację
– Śmieldzi jak kuns (skunks).

Taaa, było pytać?

Dziś rano podeszła do Taty i pokazując poszczególne części jego twarzy, mówiła:
– oko
– nos

W trakcie sprzątania zawołałąm ją do łazienki:
– Agula, chodź pomożesz mi z praniem (zawsze zanosi do pokoju suche rzeczy, które zdejmuje ze sznurów). Mała oczywiście natychmiast przytuptała, tym razem powtarzając:
– choc, choc, choc….

Podchodzi Sebek:
– Mamusiu, jesce sce (jeszcze chce)
Po chwili podchodzi Aga:
– Ese ce.

Takie oczy zrobiłam… ic05.gif Przecież ona ma dopiero 13 miesięcy…

- Ładny ten dom, taki duży – komentuje Sebek i natychmiast dodaje – Taki jak nasz, ale trochę inny.
– Dlaczego inny? – pytam
– Bo ten jest prosty a nasz pokręcony.

Lecę na złamanie karku w kierunku wrzasków. W przedpokoju stoi Sebek rozebrany od pasa w dół:
– Chcę sikać i chyba już nie wysimam (wytrzymam).

Wytrzymał.

Po powrocie…
– Mamusiu, posprzątałaś?
– Wejdź i sam zobacz.
Sebek zrobił krok, zerknął do pokoju i mówi:
– Nie ma okruszków, nooo teraz widzę, że popsprzątałaś.

- Dobrze, a co chcesz zjeść?
– Pietruszkę.
– ??? Surową?
– Tak.

No to je, a ja patrzeć na to nie mogę…

- Sebek co będziesz jadł?
– Choinkę.
– Cooooo ?!?!?! – nie kryję zdziwienia
– Choinkę.
– Gdzie jest choinka?
– Chodź, pokaze ci.

Poszedł do kuchni i wyjął z szafki chałkę :D

Wołam więc Sebka:
– Misiek, chodź pomożesz mi sprzątać zabawki.
– Nie mogę mamusiu – odkrzykuje mi Młody z drugiego pokoju.
– A to dlaczego?
– Pecies (przecież) jestem małym dzieckiem. Małe dzieci nie sprzątają tylko mamusie, wies?

Noo, teraz już wiem.

- Co się stało?
– Nic, kedka se zjamałem (Kredkę sobie złamałem).


  • RSS