dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2004

WAŻNE!!!

2 komentarzy

Kochani
statystyka odwiedzin wskazuje, że miesięcznie ten blog jest odwiedzany 900 do 1000 razy, co daje mi obraz, ilu Was tu przychodzi. Dziękuję, że jesteście z nami, ale chodzi mi o coś innego.

Ten bannerek na samej górze – to nie jest fałszywa akcja. Ta dziewczynka naprawdę jest chora – ma raka z przerzutami. Ona jest niewiele starsza od mojej Aguni. Proszę Was, kliknijcie w ten bannerek, zapoznajcie się z całą akcją, może ktoś z Was też będzie mógł w jakiś sposób pomóc małej Michasi.

Wyprawa na polowanie…

_352981_n.jpg_352979_n.jpg_354468_n.jpg

Siedzę przy kompie,

1 komentarz

nagle podchodzi Aga:
– Posie Pani, tu mam dla Pani dła kocki (dwa klocki).
– Dziekuję – odbieram podarunek, ale Mała nie daje za wygraną:
– Telas mi daj dła złoty.
– Proszę Adziu – daję wyimaginowane pieniądze
– Pani Adziu – poprawia mnie córa – Pan jestem.

Wszyscy ubrani, czekamy tylko na Sebka, który strasznie się guzdrze. W końcu schodzi na dół.
– Mamusiu, będę polował na myszy w lesie i musiałem się przygotować do tego. – oznajmił.
Faktycznie przygotowany był bardzo dobrze.
Za paskiem miał wciśnięte śpiochy od lalki, w ręcę trzymał reklamówkę, a na głowie miał założony środek z lalczynego wózka spacerówki. Reklamówka mieściła: worek nylonowy po cebuli (zwykle używany do „połowu ryb”), kawałek plastiku – tym razem robił za nóż, pistolet – na wypadek gdyby „nóż” był mało skuteczny, klocek – bo jak Sebek powiedział, nie można rzucać kamieniami w zwierzęta, kartka z wizerunkiem myszy – zapewne by rozpoznać ofiarę i część grająca z fletu – by ofiarę wywabić z ukrycia.
Tak uzbrojony wyruszył na łowy.

Zwierzyna jednak nie pokazała się ku niezadowoleniu myśliwego.

Ps. Zdjęcie myśliwego dorzucę na dniach.

Aga zabrała pluszowego pieska, 3 lalki, kubeczek z soczkiem i krasnoludka. Sebek wziął 3 dinozaury, pluszowego psiaka, krasnoludka, 2 autka.
– Mamusiu, mogę z tym spać?
– Sebciu, jeśli się z tym pomieścisz w łóżku to możesz wziąć sobie nawet taczkę do łóżka. (ma taką plastikową) – odpowiadam rozbawiona.
– To fajnie – i pakuje wszystkie zabawki do taczki – będzie mi łatwiej to zanieść do pokoju.

Ps. Taczka bardzo go gniotła, zrezygnował z niej jakąś godzinę po zaśnięciu. :D

- Nie skacz bo zrobisz sobie krzywdę – upominam. Mała nic, dalej skacze.
Generalnie wyglądało to tak, że ja ją uspokajałam a ona nic sobie z tego nie robiła, jakby mnie nie było tam. W końcu złapałam łobuziarę i posadziłam sobie na kolanach i mówię:
– Adziu jak będziesz tak skakała, to krzesło może się przewrócić, a ty sobie zrobisz krzywdę. Będzie cię bolała główka, albo rączka…
W tym momencie mała weszła mi w słowo:
– A ty maś duzie cycki.

Wpadam do łazienki jak burza:
– Co się stało?!?! – pytam wystraszona.
– Nic – odpowiada moje szczęście – Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Ciocia Ania żyje, tylko porwali ją piraci, ale ja ją uratuję… Tylko stąd wyjdę.

Sebuś ledwo otworzył oczy, spojrzał na mnie:
– Moja ukochana mamusia – i już go nie było, a mnie skrzydła urosły :)

Bajka

1 komentarz

Sebek recytuje:

…” mama woła, Bamboszku chodź do kąpieli, a on się boi, że się wybieli…”

Swoją drogą, ciekawe jakie jest zdrobnienie od Bambo? :)

Ps. Nikt w rodzinie nie jest rasistą :)

Dowód na to,

1 komentarz

jak maluchy wyłapują drobiazgi z otoczenia.

Adzia zrobiła kupę:

– Mamusiu, sieldzi jak popotam (śmierdzi jak hipopotam).
– Co tak strasznie śmierdzi?
– Kupa wielka jak todoła (stodoła).


  • RSS