dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Przedwczoraj, popołudniu nasza Kicia została mamusią :) Niestety z miotu tylko jeden kociaczek był żywy. Nazwaliśmy go Szczęściarz, chociaż jeszcze nie wiemy czy to „on” czy „ona”.

Dzieci są przeszczęśliwe. Jak tylko zobaczyły maleńkiego kotka, Sebcio przyniósł mu jedzonko :/ i chciał karmić, a Adzia książeczkę. Usiadła na przeciwko legowiska i zaczęła „czytać” swoją ulubioną bajeczkę. Po czym położyła książkę przy kotkach, a na odchodne dodała:
– Masz Kiciu, pocitaj swojemu dzidziusiowi czasem.

Przed wizytą u lekarza. Czekamy z pozostałymi pacjentami. Dzieci, jak to dzieci, nie usiedzą długo na miejscu. Skrzaty zaczynają wędrówki.
Nagle wdają się w rozmowę z miłym starszym panem. Pan nagle pąsowieje, po czym zaczyna rechotać a wraz z nim grupka osob siedząca dookoła.

Po kilku minutach wędrówki Skrzaty wracają do mnie.
– O czy rozmawialiście z tym panem? – pytam
– O tobie – wyjaśnie mi syn
– O mnie? A co mu mówiliście?
– Ja mu powiedziałem że masz siusiaka, a Aga powiedziała że pipunke, ale, że wygląda jak siusiak…

Gdzie ta lekarka? Ktoś ma jakiś karton?

Zanim pojechaliśmy do szpitala, weszliśmy jeszcze do agencji reklamowej. Ja załatwiałam swoje sprawy, a Sebuś chodził dookoła biurek.

W szpitalu. Siedzimy i czekamy aż p. doktor nas zawoła. Objęłam Sebka i coś wyczułam.
– Co tam masz w kieszeni?
– Klucz.
– Jaki klucz?
– Taki – i wyciąga nie znany mi klucz.
– Skąd go masz?
– Z tego biura w którym byliśmy. Na biurku wisiał.

Matko…

Ps. Klucz już oddany, Młody dostał nauczkę życia, kiedy oddawał klucz akurat do biura wszedł policjant ;)

Adzia generalnie była bardzo dzielna w czasie badań. Troszkę tylko zapłakała przy pobieraniu krwi. Kiedy pielęgniarka wzięła już od niej igłę, chciała jakoś załagodzić sytuację, zagadać do Adzi:
– No widzisz, Agusiu, już skończyłam. (Tu uśmiech numer 4).
Na co Młoda:
– To wcale nie było takie przyjemne!
Odwróciła się na pięcie i wyszła z gabinetu.
Sebek, który był cały czas z nami spojrzał groźnie na pielęgniarę, pogroził i dodał:
– Mam nadzieję, że to było ostatni raz!

A ja się ze wstydu spaliłam.

Ps. Wyniki będą w następną środę.

Kucyk

1 komentarz

Aga pozwoliła się uczesać w kucyk – niesamowita sprawa ;)

Idzie po schodach i woła do Sebka:
– Patrz Sebciu, jaka jestem hajna…

Badania

1 komentarz

Idę dziś z Agą na kontrolne badania. Niby już od dawna wszystko jest ok, ale strasznie sie boję.

Trzymajcie kciuki. Mocno…

- Mamusiu, mam problem
– Jaki synku?
– Bo ja nie wiem kim chcę być w przyszłości.
– Jeszcze masz czas, jeszcze coś wymyślisz :)
– Tak, ale ja już wymyśliłem, tylko nie umie się zdecydować. Bo raz chciałbym być rycerzem a raz dinozaurem.

Nagle podejmuje decyzję…

– Będę jednak dinozaurem, ale takim długoszyjcem.

Problem…

Brak komentarzy

Przy śniadaniu Sebek nagle zaczyna płakać…
– Co się stało? – pytam – boli cię coś?
– Nie, tylko ja nie chcę się żenić….
– Przecież nikt ci się nie mówi że masz się żenić.
(Młody ładuje mi się na kolana i przytula)
– Mamusiu, ale ja nigdy, nigdy nie będę chciał się żenić.
– To jak będziesz duży to będziesz mieszkał sam?
– Nie, nie sam. Z wami. Ja już zawsze będę mieszkał z wami, wiesz?
– Ach taaak…
– Noooo. Aga – tu zwraca się Sebek do siostry – a ty się będziesz żenić?
– Taaaak – odpowiada Adzia – ale z jakąś dziewczynką…

No to mamy ładne perspektywy na przyszłość…

chcę być dorosła”.

„A ja jej w tym pomogłem”

„Patrzcie jacy jesteśmy zdolni!”

DSCN0857.jpg


  • RSS