dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008

Zdrowia, szczęścia, pomyślności
Nie połykaj z karpia ości.
Nie jedz bombek, nie pal siana,
Jedz pierogi, lep bałwana
A w sylwestra pij do rana!
Wesołych świąt Bożego Narodzenia!

Karpiowo

1 komentarz

Przytachałam dzis do domu karpie (już wypatroszone). Tata od razu zakasał rękawy i dalej dzielić je na kawalki. Sebek cały czas mu asystował. W pewnej chwili spytał:
 - Tata, a ciekawe czy te karpie kiedyś żyły, nie?

Biznesmen

2 komentarzy

Skrzaty, a głównie Sebek, oszalały na punkcie gry „eurobiznes”. Sebastian przeszczęśliwy, „zarabia” kasę i koncertowo nas ogrywa. Za każdym razem.
Wczoraj miałam wyjątkowego pecha, ledwo przędłam. Mimo kilku domków, nie moglam uzbierać nawet 500$. Aga i tata Skrzatów dawali mi megafory, placiłam im zaledwie 10% haraczu, tylko Sebastian mnie żyłował. W końcu jednak i jemu serce zmiękło.
 - Wiesz, to teraz jak staniesz na moim państwie to też zaplacisz mało.
 - Dziękuję ci dobry czlowieku
Ponieważ Sebastian mial wykupione połowę pól, nie musiał długo czekać na moją wizytę:
 - płacisz mi! placisz mi – krzyczał – mam tu hotel, to będzie 2100$
 - ghm, ghm – wtrącił sie tata – obiecałeś mamie rabat
 - No tak, zapomniałem – [akurat] – no to placisz mi 210$…. albo wiesz co, rabat obowiązywał w tamtej rundzie, nie skorzystałaś, a teraz płacisz mi 2100$ jednak.

Sknera.

Pobudka

Brak komentarzy

 - Wstawaj królewiczu
 - Nie chcę….
 - Wstawaj – tu zaczynam go łaskotać. Sebek zlapal mnie za rękę. – ooo, królewicz złapał żabkę
 - Albo nawet ropuchę

 - Wstawaj Aguniu.
 - Jeszcze chcę pospać
 - Wstań solenizantko.

Tak zaczęłysmy dziś dzień. Wieczorem Aga się przyznała…
 - Wiesz, ja rano nie wiedziałam co to jest solenizantka. Myślałam że to coś do jedzenia i byłam pewna że smakuje jak kopytka z masełkiem :)

Z okazji jutrzejszych szóstych urodzin, Agnieszka zrobiła sobie notatkę, by nie zapomnieć o najważniejszym:

 

Tłumaczę:
„Jutro mam do przedszkola zabrać cukierki”

Podjeżdżam z dziećmi pod szkołę.
 - Czy ja się dziś czesałam? – pytam bardziej sama siebie i dokładnie w tej sekundzie przypomina mi się ze jednak tak, grzebień był rano w użyciu.
 - Chyba nie – słyszę Sebka za plecami – Wyglądasz jak czarownica.
 - Dzięki synku – odpowiadam i rzucam okiem w lusterko czy ma rację i widzę jak
Aga klupie sie palcem w czoło i krzywo patrzy na brata.
Młody, chyba pod presją siostry, zaczyna ratować sytuację:
 - Ale zobacz – pokazuje mi kobietę akurat przechodzącą obok nas – ta pani tez wygląda jak czarownica….. chociaż i tak lepiej niż ty… – szczerość jednak bierze górę.
 - Nieprawda – wtrąca się córa – bardzo ładnie wyglądasz i zupełnie nie jak czarownica, i dużo ładniej niż ta pani
 - Dzieki córcia….
Nie zdąrzyłam nic więcej powiedzieć, bo Młoda złapała Sebka za rękę i pobiegli do przodu. Usłyszałam tylko jak go strofuje:
 - Oj Seba, Seba, ty to się wogóle nie znasz na kobietach….

Prymus

1 komentarz

 - Wiesz, jak pani nam mówi, że mamy cos zrobić w książce, to wszyscy ciagle robią pierwsze zadanie a ja już kończę ostatnie – Chwali się Sebek.
 - Hmm, to po tem się nudzisz? – pytam
 - Nie, bo jak pani widzi, że zrobilem, to mi wtedy wszystko sprawdza i jak mam dobrze to daje mi dodatkowe zadania.
 - Dodatkowe? Jakie na przykład?
 - No takie, patrz…
Tu Młody wyjął z książki kartkę A4 przedzieloną na pół. Z jednej strony napisana była wielka litera „b” a z drugiej „d”. Zadanie Sebka polegało na dopisaniu wyrazów zaczynających się na każdą z tych liter.
I tak przy literce „b” było:
 - buda, but, bup (pisze jak slyszy ;) ), bibuła
Natomiast przy literce „d” był tylko jeden wyraz:
 - dupa

Dzieci pisały w tym roku listy własnoręcznie.

List Sebka był krótki acz tresciwy:

„Drogi Mikołaju, pszynieś mi tysionc złoty. Dzienkuje. Sebastian M.”

 - Sebek, może byś coś jeszcze dopisał? – sugerowałam delikatnie, kiedy Młody wręczyl mi list. 
 - A po co? – zdziwił się szczerze – Przecież to w zasadzie zalatwia wszystko…

***
Mikołaj oczywiście nie przyniesie mu forsy, w związku z tym w tym roku albo skończy się wiara w Świętego, albo Młody poprostu go znienawidzi…


  • RSS