dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2009

Pojechaliśmy wczoraj całą czwórką do sklepu z RTV i AGD. Chlopaki od razu zaszyli się na telewizorach, a ja z Mlodą buszowałyśmy po bardziej potrzebnych sprzetach ;)
 - Co to jest? – spytala Aga wskazując na depilatory
 - Depilator
 - A do czego to służy?
 - Do usuwania wlosów.
 - Aaaa, czyli na przyklad pod pachami?
 - Tak, na przykład.
 - A jak bedę starsza i będę już miała wlosy, to mi kupisz?
 - To będziesz mogla wziąć moj (mam zupelnie nowy, bo tylko raz poskręcalam się z bólu)
Młoda już zupełnie zadowolona:
 - Nooo, a teraz jakbym poprosiła panią o depilator, to by mi odpowiedziała „dziecko, teraz jestes jeszcze za mala, nie masz co depilować”. A ja wtedy podniosłabym rękę a pod pachą byly taaaakie długie, sztuczne włosy…

Siedzę z mlodym u lekarza. Nudziiiiiiiiiiiimyyyyyyyyyyyy się okrutnie.
Zaczęłam więc go przepytywać z ortografii
Młody nawet nawet sobie radzi.
 - Jak napisałbyś „kura”.
Chciał odpowiedzieć od razu, ale widze… kombinuje cos. Myśli, przemyśla, kombinuje w końcu wymyślił:
 - przez „ó”
 - Młody!!!!! Co ty gadasz? K U R A ?????
 - Nooo, odmienia się przecież na „O”
 - Jak?!?!?!
 - Kura – Kogut

Ratunkuuuuu….

Zawiozłysmy dziś z Agą dokumenty do szkoły muzycznej.  Na egzamin Aga ma przygotować sobie jakąś piosenkę. Młoda podeszła do sprawy ambitnie i stwierdziła, że wszystkie przedszkolne piosenki są zbyt dziecinne. Pół dnia spędziłysmy więc na przesłuchiwaniu dziecięcych piosenek w naszej tasmotece. Znalazłysmy młodą Kukulską.
Aga zakochała się w puszku-okruszku.
Tak więc słuchamy go non stop od 3 godzin…  i coraz pewniej śpiewamy (obie… :/)

Strasznie to przezywam… Zastanawiam się co się będzie ze mną działo jak Skrzaty będą zdawały maturę, albo na studia….
Egzamin jest 26 maja. Trzymac wtedy kciuki. Proszę. Bardzo :)

Tata wcina kabanosa. Pies dostaje tzw szmyrgla i skacze na wysokość półtora metra byle by powąchać ręce pana.
Sebek wszystkiemu sie przygląda, po chwili tez bierze kabanosa. Wyciąga łapkę i czeka aż psiowy zacznie skakać i do niego.
 - Tylko po to wziąłeś tego kabanosa? – pytam
 - Nooo
 - Nie męcz psa, tylko daj mu kawalek
[Sebek daje]
 - Widzisz już CIĘ bardziej kocha – mówi tata
 - tak jak CIĘ? – pyta Sebek
 - Ciebie – poprawia go tata
 - Cię
 - Ciebie

Wymiekłam :D

Wczoraj Skrzaty szalały na dmuchanych „skakancach”. Jednym z nich była dmuchana trampolina.
Agula spadła z tego  i potłukla sobie biodro.

Dziś rano:
 - Agula, jak biodro? – pytam, kiedy ta weszła do kuchni
 - To Aga ma biodro??? – zdziwil sie jej brat
 - A ty nie masz? – pytam
 - Nie, ale kiedyś miałem…


  • RSS