Pół dnia zastanawiałam się dziś zrobić na obiad. W końcu wybór padł na pierogi z truskawkami.

Sebek wcześniej wrócił ze szkoły:
 - Co robisz?
 - Ciasto na pierogi.
 - mogę ci pomoc?
 - Prosze bardzo

I dokończył wygniatanie po mistrzowsku.

Potem wrócila Aga i powycinala piękne kółka szklanką. Chciałam się wykazać i pozawijać pierogi, ale i w tym Skrzaty mnie wyręczyly.

Chcialam zrobić zdjęcia pierogom, ale zostały pochłonięte w tempie ekspresowym
Sebek sztuk 9, Aga sztuk 8.