dwa-skrzaty blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2009

Jak w każdy wolny dzień dzieciaki wstały zaraz po 6.00, ale z wyrozumiałości dla Starszych (a może nawet z milości), zajęły się w miarę cicha zabawa, co by starszyzna pospać mogła dłuzej… (i chwała im za to)

Kiedy się przebudziłam na stole w jadalni rozłożona była plansza do Eurobiznesu, na planszy aż niebiesko od hoteli, mali biznesmani skupieni na grze, liczyli kasę i zacierali lapska kiedy „ten drugi”stanął na ich polu.

 - No dalej kowboju – poganiała Aga Sebka
Ten nie zostawal jej dłużny…
 - Wiem, że jestem przystojny, ale jedź….

Pod koniec zawsze mają solowy występ. Przyszłam dziś po niego i  akurat sie produkował :)

Komórka niestety ma opcję krótkiego zapisu, stąd druga część…

Świnka

1 komentarz

Wracam z Młodą ze spaceru. W ogrodku sąsiadow biega radośnie jamnik.
 -  Dzień dobry – wymieniamy pozdrowienia z sąsiadką, właścicielką pieska.
 -  Zobacz, jaki ładny piesek – zachwyca się Mloda
[tu sąsiadka przykleila rogala na twarzy]
 - Wygląda zupełnie jak świnka – ciągnie dalej aga – taki jest wypasiony…

Młoda walczy z przeziębieniem. Dopadł ją jakiś kaszel i pusci nie chce. Przypomnialam sobie o sposobie mojej babci, czyli o syropie z cebuli. Niewiele myśląc pokroiłam cebulę do sloika, zasypałam cukrem i odstawilam w ciepłe miejsce.
 - A ty to lubisz? – spytala Aga, która pomagała mi robić syrop
 - Jasne – bo co mam odpowiedzieć corce zapatrzonej w matke jak w obrazek?
 - A jak byłaś mała to też lubilaś?
 - Pewnie. Chętnie pilam taki syrop. Babcia mi robila

Po kilku godzinach, kiedy syrop już był gotowy i Mloda zażyla pierwszą łyżkę…
Widok jej miny – bezcenny…
 - Dobre? – spytałam na beszczelnego
 - Tak, pycha. To moj ulubiony syrop. - padla odpowiedź, po czym pobiegla do brata, a ja usłyszałam:

 - Seba, śmierdzi mi zbuzi cebulą? huuuuuu


  • RSS