Młody siedzi na fotelu dentystycznym. Lekarz młody, jeszcze pełny entuzjazmu. Bardzo miły i ze świetnym podejściem do dzieci.

 - Wiesz Sebastian – mówi – ja mam taką umowę ze wszystkimi moimi pacjentami. Kiedy czegos się przestraszysz, albo chwilowo bedziesz mial dość, albo nawet cie zaboli to… hmmm… jak myślisz, co mozesz zrobic?

 - Ugryść pana w palec?

 

Wyszłam z gabinetu, wyśmiać się.